Jest taki moment, którego często nie widać.
Windykator nadal robi swoje.
Loguje się do systemu.
Odbiera telefony.
Realizuje plan dnia.
Z zewnątrz wszystko wygląda normalnie.
Tylko że coraz częściej łapie się na tym, że:
- odkłada trudniejsze sprawy na później,
- szybciej odpuszcza po pierwszym oporze klienta,
- coraz mniej wierzy, że ta rozmowa może skończyć się sukcesem.
Będąc przełożonym, łatwo uznać, że problem leży w asertywności. Albo w spadku pewności siebie. Tymczasem często to po prostu koszt tej pracy, który przez miesiące lub lata się kumulował i właśnie wystawia rachunek.
Największy mit wypalenia zawodowego
Wokół wypalenia narosło mnóstwo przekonań. Jedno z najpopularniejszych mówi, że wypalają się wyłącznie osoby, które wcześniej były najbardziej zaangażowane.
Brzmi sensownie, tyle że współczesna wiedza naukowa pokazuje znacznie bardziej złożony obraz.
W praktyce można wykonywać swoją pracę poprawnie, nigdy nie być „pracoholikiem”, a mimo to stopniowo tracić energię, motywację i odporność na codzienne obciążenia.
Dlatego zamiast zastanawiać się, czy ktoś jest wystarczająco zaangażowany, lepiej zadać inne pytanie:
Co każdego dnia odbiera ludziom energię szybciej, niż są w stanie ją odzyskać?
I właśnie od odpowiedzi na to pytanie warto zacząć rozmowę o wypaleniu.
Nie diagnozuj na wyczucie
Managerowie często mówią:
„Wydaje mi się, że zespół jest już zmęczony.”
Tyle że „wydaje mi się” to trochę za mało.
Jeżeli chcesz sprawdzić, czy problem zaczyna dotyczyć Ciebie lub Twojego zespołu, warto oprzeć się na sprawdzonych narzędziach, a nie wyłącznie na intuicji.
Jednym z nich jest kwestionariusz OLBI (Oldenburg Burnout Inventory). To narzędzie wykorzystywane do oceny dwóch kluczowych obszarów związanych z wypaleniem zawodowym: wyczerpania oraz dystansowania się od pracy. Innymi słowy pomaga sprawdzić nie tylko, czy zaczyna brakować energii, ale również czy stopniowo zanika zaangażowanie i chęć do wykonywania codziennych obowiązków.
Nauka traktuje kwestionariusz OLBI autorstwa Evangelii Demerouti i Arnolda Bakkera jako jeden z najbardziej rzetelnych i w pełni zwalidowanych instrumentów do badania wypalenia zawodowego.
👉 Tutaj możesz bezpłatnie pobrać kwestionariusz OLBI:
Kwestionariusz wypełniony. Co dalej?
Wypełnienie kwestionariusza może być dobrym początkiem. Pokazuje, czy problem zaczyna się pojawiać.
Nie odpowiada jednak na najważniejsze pytanie:
Skąd właściwie bierze się wypalenie zawodowe?
Dlaczego jedni windykatorzy potrafią pracować na słuchawkach kilkanaście lat i nadal lubią rozmawiać z ludźmi, a inni po roku mają dość każdego kolejnego telefonu?
I przede wszystkim…
co możemy zrobić, żeby nie zauważyć problemu dopiero wtedy, gdy jest już za późno?
W najnowszym odcinku podcastu „Windykować i nie zwariować” rozkładam ten temat na czynniki pierwsze. Między innymi odpowiadam na pytania:
- dlaczego wypalenie zawodowe nie jest tym, czym wielu z nas myśli,
- jakie sygnały warto zauważyć, zanim problem stanie się poważny,
- co według badań naprawdę ogranicza ryzyko wypalenia, a co jedynie daje chwilowe poczucie ulgi.
Jeżeli zarządzasz zespołem windykacji albo sam od lat pracujesz na słuchawkach, ten odcinek może pomóc Ci zauważyć coś, co bardzo łatwo pomylić ze zwykłym zmęczeniem. A im wcześniej dostrzeżesz pierwsze sygnały, tym większa szansa, że nie przerodzą się w problem, z którym później będzie znacznie trudniej sobie poradzić.
🎧 Posłuchaj odcinka tutaj:


